„Czy Shiba / Jindo dogada się z kotem?” jest drugim najczęściej zadawanym pytaniem zaraz po „Czy Shiba / Jindo nadają się dla dziecka?” 🤔 W naszym domu były kotki, które żyły w zgodzie z psami, kilka naszych psich dzieci mieszka w domach, w których żyją koty, więc spróbujemy odpowiedzieć na pytanie czy wspólna koegzystencja jest możliwa i jak najlepiej wprowadzić psa do domu, w którym mieszka kot.
Na początek trochę cech wspólnych, przecież Shiba i Jindo są często porównywane do kotów ze względu na swoje cechy charakteru i sposób bycia.
1. Niezależność
Obie rasy są bardzo niezależne i nie polegają ślepo na człowieku, co przypomina kocie podejście do relacji z właścicielem. Lubią robić rzeczy po swojemu i nie zawsze będą posłuszne „bo tak”.
2. Czystość i higiena
Shiby i Jindo są wyjątkowo czyste – myją łapy jak koty, starannie unikają błota i brudu, a ich sierść ma właściwości samoczyszczące. Dzięki temu nie wydzielają silnego psiego zapachu.
3. Niezależne podejście do pieszczot
Podobnie jak koty, te psy decydują, kiedy chcą być głaskane. Mogą przyjść do Ciebie po czułość, ale jeśli nie mają na to ochoty, mogą unikać dotyku lub odsunąć się z godnością.
4. Zwinność i skoczność
Obie rasy są bardzo zwinne i potrafią skakać z gracją kota. Shiby uwielbiają wskakiwać na meble, a Jindo słyną ze swoich umiejętności wspinaczkowych – znane są przypadki, gdy te psy przeskakiwały wysokie ogrodzenia.
5. Silny instynkt łowiecki
Podobnie jak koty, Shiby i Jindo mają silny instynkt łowiecki. Szybko reagują na ruch, polują na owady, a jeśli zobaczą małe zwierzę, prawdopodobnie rzucą się w pogoń.
6. Samodzielność w zabawie
Shiba i Jindo potrafią bawić się same, np. podrzucając sobie zabawkę lub biegając za nią jak koty za myszką. Nie zawsze potrzebują człowieka do zabawy.
7. Cisza i subtelna komunikacja
Nie są nadmiernie hałaśliwe – Shiby słyną z „Shiba scream”, ale ogólnie nie szczekają bez powodu. Jindo również są raczej ciche i porozumiewają się subtelną mową ciała, co jest podobne do kociej komunikacji.
8. Terytorialność
Obie rasy są przywiązane do swojego terenu, a jeśli już uznają dom za swój, potrafią być bardzo czujne i pilnować go – podobnie jak koty bronią swojego terytorium przed intruzami.

Shiba i Jindo to przecież samuraje wśród psów, a kot… cóż, to cesarz. Trzeba więc umiejętnie przeprowadzić dyplomatyczne negocjacje, żeby nie skończyło się buntem albo wojną domową. Dzisiejszy wpis będzie luźny, przecież piszemy o kotełkach 🐈🤭
1. Pierwsze spotkanie – „Misja dyplomatyczna”
Oddziel psa i kota na początku. Niech czują swój zapach przez drzwi.
Wymieniaj im legowiska/kocyki, żeby przyzwyczajały się do zapachu wroga… to znaczy, nowego współlokatora.
Pierwsze spotkanie zrób na smyczy i w kontrolowanych warunkach – najlepiej po intensywnym spacerze (żeby pies był mniej skory do wariacji).
2. Hierarchia – „Kto tu rządzi?”
Shiba i Jindo mają mocny instynkt łowiecki, więc biegnący kot to dla nich zaproszenie do polowania. Niech kot ma zawsze „strefy ucieczki” (wysokie półki, drapak, pokój bez dostępu dla psa).
Kot powinien dostać swój teren – miski i kuwetę w miejscu, gdzie pies nie ma dostępu.

3. Budowanie więzi – „Sojusz czy zawieszenie broni?”
Nagrody za spokojne zachowanie przy kocie – dla psa i dla kota!
Wspólne, ale kontrolowane chwile: karmienie w tym samym pomieszczeniu (ale na dystans), spokojne leżenie w jednym pokoju.
Obserwacja mowy ciała – sygnały stresu, napięcia czy ekscytacji i odpowiednie reagowanie.
4. Czego NIE robić – „Unikaj wojny”
Nie zmuszaj do interakcji.
Nie pozwalaj na ganianie, nawet „w zabawie”.
Nie karć kota za syczenie – to jego sposób komunikacji.
Dobre wprowadzenie zwiększa szansę, że pies i kot nie tylko będą się tolerować, ale może nawet zostaną najlepszymi kumplami! A jeśli nie? Cóż… władza zawsze lubi podział ról – niech kot zostanie cesarzem, a pies jego wiernym generałem.🧐

Z własnego doświadczenia, w przypadku rasy Jindo, nie polecamy, aby to pies był pierwszy. Szczeniak wychowujący się przy kocie, to super pomysł, jednak dorosły Jindo, który nie socjalizował się wcześniej z kotem, będzie najpewniej urządzał polowania.
Pół żartem, pół serio 😀
1. „Czy to jest do jedzenia?”
Shiba/Jindo: „O, nowy domownik! Ciekawe, czy można go zjeść?”
Kot: „O, nowy domownik! Ciekawe, jak szybko mogę go podporządkować?”
Nie oszukujmy się – w pierwszych dniach pies może patrzeć na kota jak na potencjalną zdobycz, a kot na psa jak na podwładnego. Twój cel? Upewnić się, że pierwszy nie spróbuje polować, a drugi nie zaplanuje zamachu stanu.
2. „Pierwszy kontakt – czy to dinozaur?”
Kot siedzi na szafie, zwisając niczym lew na sawannie. Shiba/Jindo stoi pod spodem i intensywnie analizuje sytuację. „To ptak? To wiewiórka? TO COŚ SIĘ NIE BOI?!”
Tak, drogi właścicielu, twój pies właśnie odkrywa, że istnieje stworzenie, które nie ucieka, tylko patrzy na niego z politowaniem. I to może być dla niego najtrudniejsze do przełknięcia.
3. „Plan ucieczki”
Koty zawsze mają plan B, a psy… no cóż, nie zawsze.
Pies: „Zbliżam się ostrożnie…”
Kot: „Ucieczka na kanapę. W razie zagrożenia – skok na stół. Jeśli przeciwnik jest zbyt uparty – awaryjne wycofanie na lodówkę.”
Morał? Zanim wprowadzisz psa do domu, zadbaj o to, by kot miał swoją wersję „awaryjnego wyjścia ewakuacyjnego”.
4. „Strategia przetrwania”
Pierwszy tydzień:
Kot unika psa, patrząc na niego jak na największe rozczarowanie swojego życia.
Pies nie rozumie, dlaczego ktoś śmie ignorować jego majestat.
Ty próbujesz zapobiec III wojnie światowej.
Drugi tydzień:
Kot testuje psa, przechodząc powoli koło niego.
Pies udaje, że nie patrzy, ale robi to kątem oka.
Ty wstrzymujesz oddech.
Trzeci tydzień:
Kot trąca psa ogonem, pies nie goni.
Ty płaczesz ze wzruszenia.
Miesiąc później:
Śpią razem na kanapie.
Kot kontroluje psa jednym spojrzeniem.
Ty już nie masz prawa do własnej kanapy.😆
